Od pewnego czasu stoję dłuższy czas przed wjazdem i dopiero po kilkunastokrotnym naciskaniu przycisku w pilocie brama podnosi się.
Wymieniłem obudowę pilota - zero różnicy.
Czy można kupić gdzieś pilot o większej mocy i przeprogramować to jakoś?]]>
1. Czy P. Administrator która została narzucona przez developera ma określony termin w umowie współpracy z naszą wspólnotą.
2. Czy zapiski z księgi wieczystej odnośnie jej jako administratora należy usunąć/jak?]]>
Każde piętro/półpiętro włączałoby się oddzielnie tylko wtedy, kiedy ktoś wyszedłby z mieszkania czy windy, światło powinno gasnąć po minucie czy dwóch. Koszt takiej czujki to ok. 50 PLN ale przy zakupie hurtowym myślę że byłoby taniej.]]>
Na poniższych zdjęciach satelitarnych zaznaczone są obszary ze starymi drzewami. To jest:
- pokrzywione i zaniedbane drzewo przy restauracji między blokami 46 i 48, blisko wjazdu do garażu w bloku 48,
- stare wierzby między blokami 48 i 50, tuż pod oknami bloku 48.
[img]http://www.ken46-48.waw.pl/wp-content/uploads/2010/11/drzewa1.jpg[/img]
[img]http://www.ken46-48.waw.pl/wp-content/uploads/2010/11/drzewa2.jpg[/img]
Wydaje się, że powinny wypowiedzieć się osoby mieszkające w najbliższym sąsiedztwie tych drzew, ale każda opinia będzie cenna.
Do mieszkańców należy też ewentualna decyzja jakie drzewa będą posadzone w miejsce tych starych (ozdobne klony, brzozy, drzewa iglaste, itp.)]]>
jestem zainteresowany najmem miejsca parkingowego w garażu podziemnym pod budynkiem przy Al. KEN 48, ew. zakupem takiego miejsca.
Proszę o kontakt.
tel. 605 27 99 40
Paweł]]>
[b]Przy Migdałowej jedna wspólnota odcięła dojazd drugiej, a ta chce zemsty: kontrszlabanu. Podwórka przy Mokotowskiej będą strzeżone przez tajne kody. Wspólnoty grodzą się na potęgę, ale miasto może je wywłaszczyć.[/b]
Na Ursynowie kolejny szlaban wyrósł tego lata. Widzą go na swojej drodze kierowcy skręcający z ul. Lanciego w Migdałową. Przez to nie mają dojazdu do al. KEN.
[b]Kto ma pilota, ten...[/b]
Pilota do szlabanu mają mieszkańcy tylko dwóch budynków – al. KEN 50 i 52. Odcięte są trzy bloki i trzy parkingi.
– Ten szlaban to bzdura i złośliwość – kwituje Mirosława Rakowska ze spółdzielni Migdałowa 2. – Do al. KEN trzeba jeździć naokoło, a dzikie parkowanie przeniosło się przed szlaban. Próbowaliśmy porozumieć się z sąsiednią wspólnotą, ale bez skutku – twierdzi.
Emocje są tak duże, że szlaban został już raz zdemolowany. Teraz znów działa. Dlaczego w ogóle go ustawiano?
– Postanowiliśmy uspokoić ruch samochodowy obok placu zabaw – twierdzi administrator Wspólnoty Mieszkaniowej Nieruchomości KEN 50 i 52 Maria Socha. – Kierowcy ignorowali nawet progi zwalniające. Było niebezpiecznie i głośno – wylicza.
Mieszkańcy „odciętych” bloków twierdzą, że „ci od szlabanu” zasłaniają się tylko rzekomym dobrem dzieci, a zaniedbywany przez wspólnotę plac służył do libacji. Według nich, chodziło o wycięcie konkurencji do miejsc parkingowych.
– A dlaczego niby ktoś ma tędy jeździć? To prywatny grunt. To tak, jakby otworzył pan bramę na wylot, żeby inni przejeżdżali przez pańskie podwórko – dodaje Maria Socha.
[b]„Sami swoi” z Ursynowa[/b]
Zwaśnieni lokatorzy zachowują się jak Kargul i Pawlak. Odcięte wspólnoty planują ustawienie... „kontrszlabanu”, który im życia nie ułatwi, ale utrudni je szlabaniarzom z Migdałowej.
– Wspólnoty mają prawo grodzić swój teren. Skala tego zjawiska jest już jednak niepokojąca – uważa wiceburmistrz Ursynowa Piotr Zalewski.
– W sprawie szlabanu z ul. Migdałowej skierowaliśmy pismo do nadzoru budowlanego. Wystąpiliśmy też do wspólnoty z wnioskiem o jego likwidację – mówi Ewa Kowalczyk z Wydziału Infrastruktury.
Na potęgę grodzi się też Śródmieście. Mieszkańcy budynku przy Mokotowskiej 23 zamkną od dziś kamienicę bramami, żeby zlikwidować „podwórko tranzytowe”. Można więc będzie dostać się tutaj od Marszałkowskiej, ale bez kodu do domofonu na Koszykową nie wyjdziemy. Podobne plany mają lokatorzy kamienicy przy ul. Pięknej 22, którzy chcą zamknąć skrót do Kruczej.
Urszula Świątczak z administracji budynku dodaje: – Kamienica została zamknięta ze względów bezpieczeństwa. Poza tym podwórko było używane jako parking. Pozamykały się już wszystkie budynki naokoło, więc dlaczego mamy tego nie robić?
Wiceburmistrz Śródmieścia Marcin Rzońca rozkłada ręce:
– To powszechna praktyka. Dzielnica może interweniować tylko wtedy, kiedy teren jest w jej zarządzie. W innym przypadku mieszkańcy mogą robić, co chcą. Wystarczy uchwała wspólnoty.
[b]Można za to wywłaszczyć[/b]
– Właściciel ma obowiązek zapewnienia przejazdu przez swój teren, tylko jeśli sąsiednia działka nie ma dostępu do drogi publicznej. To tzw. służebność
– potwierdza adwokat Marcin Radwan-Rohrenschef. – Jeśli działania wspólnoty ograniczają rozwój miasta, ratusz może sięgnąć po procedurę wywłaszczeniową – podpowiada.
– Trudno jest kupić mieszkanie na nowym osiedlu w Warszawie, które nie jest ogrodzone – mówi prezes Maciej Dymkowski z RedNet Consulting. – Dla klientów ważne jest poczucie bezpieczeństwa. Czy jego wyznacznikiem musi być jednak wysoki płot? Wątpię.
źródło: [url=http://www.zw.com.pl/artykul/510108_Wojna_sasiadow_na_szlabany.html]http://www.zw.com.pl/artykul/510108_Wojna_sasiadow_na_szlabany.html[/url]
[img]http://grafik.rp.pl/grafika_zw/510108,289723,9.jpg[/img]]]>
Podziękowania wszystkim zamieszanym w jej powstanie
Kawał dobrej roboty.
aaa bbb]]>